Poradnik · lekcja 02 kursu
Bessa w krypto: co robi inwestor, gdy rynek spada przez rok
Fragment kursu Krypto na Lata: 18 krótkich filmów i plan na jednej kartce.Zobacz kurs · 249 zł →
Krótka odpowiedź: to, co zapisałeś, zanim bessa się zaczęła. Bessa w krypto to nie jeden czarny dzień, tylko długie miesiące spadków, a potem często jeszcze dłuższe miesiące nudy. W dotychczasowych wielkich bessach bitcoin schodził od szczytu do dna mniej więcej przez rok, a na powrót do poprzedniego rekordu trzeba było czekać latami. Nikt nie wie, ile potrwa następna. Dlatego zamiast prognozy potrzebujesz planu: jednej decyzji podjętej na spokojnie, którą w trakcie spadku tylko wykonujesz.
Jeśli czytasz ten tekst, rynek pewnie już spada, a ty zastanawiasz się, co robić, gdy bitcoin spada kolejny miesiąc z rzędu. Nie znajdziesz tu przepowiedni, kiedy przyjdzie dno. Znajdziesz trzy możliwości, między którymi wybiera inwestor, listę rzeczy, których w bessie lepiej nie robić, i sposób, żeby zapisać swoją decyzję w jednym zdaniu. Tak samo pracujesz w lekcji o cyklach w kursie Krypto na Lata.
Czym jest bessa, a czym zwykła korekta
Bessa to długi okres, w którym ceny spadają albo stoją nisko, a nastroje są coraz gorsze. Korekta to krótszy spadek, po którym rynek wraca do wcześniejszego kierunku. Granica między nimi jest umowna. Na giełdach akcji często mówi się o bessie po spadku o jedną piątą od szczytu. W krypto takie ruchy zdarzają się nawet w najlepszych latach, więc bessą nazywa się tu raczej spadek o połowę i więcej, rozciągnięty na wiele miesięcy.
Z bliska bessa rzadko wygląda jak krach. Częściej to seria mniejszych spadków, przerywanych odbiciami, które za każdym razem dają nadzieję, że to już koniec. Potem przychodzi faza, której nikt nie pokazuje w filmach: cena długo stoi w miejscu, nikt wokół nie mówi o krypto, a twój portfel od miesięcy wygląda tak samo źle. Właśnie wtedy najwięcej osób porzuca swój plan, choć nic dramatycznego się nie dzieje.
Ile trwa bessa krypto
Kilka liczb z historii bitcoina, liczonych od szczytu na cenach zamknięcia dnia:
- Od szczytu do dna: w trzech ostatnich wielkich bessach od 363 do 406 dni, czyli mniej więcej rok. Obsunięcie wynosiło wtedy od około 77 do około 85 procent.
- Od dna do poprzedniego rekordu: jeszcze od kilkunastu miesięcy do nieco ponad dwóch lat.
- Od szczytu do powrotu na szczyt: razem od ponad dwóch do ponad trzech lat.
To historia kilku przypadków, a nie rozkład jazdy. Wiele osób wiąże te okresy z czteroletnim rytmem nagrody dla górników, ale cztery powtórzenia to za mała próba, żeby na nich budować plan. Kolejna bessa może być krótsza, dłuższa, płytsza albo głębsza. Jak głęboko bitcoin spadał i co z tego wynika dla ciebie, opisuje osobny tekst: Ile może spaść bitcoin?.
Jedno wynika z tych liczb na pewno: plan na bessę musi wytrzymać nie tydzień, ale rok spadków i kolejne lata czekania.
Plan zamiast prognozy
Prognoza mówi, co zrobi rynek. Plan mówi, co zrobisz ty. Prognozy nie da się sprawdzić, dopóki nie jest za późno. Plan możesz ocenić dziś: czy stać cię na niego, czy go wytrzymasz, czy wiesz, co zrobić w konkretnej sytuacji.
W środku spadku każda decyzja jest skażona nastrojem. Sprzedaż wygląda jak ratunek, a dokupowanie wszystkiego jak odwaga. Obie reakcje biorą się z tego samego miejsca: z braku wcześniejszej decyzji. Badacze z MIT, którzy przeanalizowali setki tysięcy rachunków maklerskich, opisali, że sprzedaż w panice skupia się właśnie w okresach gwałtownych spadków. Spisany plan nie wyłącza strachu, ale daje ci coś, do czego możesz wrócić, zanim strach zdecyduje za ciebie.
Przed bessą: zapisz decyzję
Najlepszy plan na bessę powstaje w zwykły dzień, kiedy nie ma ani spadku, ani euforii. Wystarczy kilka zdań:
- Twoja górna granica. Ile najwyżej trzymasz w krypto. Bez tego każda decyzja w bessie wisi w powietrzu. Jak ją wyznaczyć, pokazuje poradnik Ile zainwestować w kryptowaluty?.
- Twoja odporność. Co robisz, gdy wartość spadnie o połowę, i czego wtedy na pewno nie zrobisz.
- Twoja reakcja na długi spadek. Jedna z trzech możliwości opisanych niżej.
- Dzień przeglądu. Kiedy patrzysz na portfel i kiedy wolno ci zmienić plan. Poza tym dniem nie zmieniasz nic.
- Pieniądze z terminem. Wszystko, co będzie ci potrzebne w najbliższych latach, trzymasz poza rynkiem. Bessa nie wie, że za rok płacisz za remont.
W kursie te decyzje trafiają na Kartę Planu Inwestora, a plan na bessę to jej trzecie pole.
W trakcie: kontynuuję, wstrzymuję albo dokupuję w ramach limitu
Kiedy rynek spada przez rok, inwestor ma w zasadzie trzy rozsądne drogi. Każda jest w porządku, jeśli wybrałeś ją na spokojnie. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy nie wybrałeś żadnej.
- Kontynuuję. Regularne zakupy idą dalej, tak samo jak przed spadkiem: ta sama kwota, ten sam dzień. Pasuje, gdy masz stały dochód, poduszkę i kwotę, której nie czujesz w budżecie. Zaleta: nie musisz niczego rozstrzygać. Trudność: przez wiele miesięcy kupujesz, a wartość portfela i tak spada, więc potrzeba cierpliwości.
- Wstrzymuję. Przestajesz dokupować, ale niczego nie sprzedajesz. Pasuje, gdy budżet jest napięty, praca niepewna albo test połowy pokazał, że jesteś blisko swojej granicy. Warunek: zapisz, kiedy wracasz do zakupów, na przykład po odbudowie poduszki. Bez tego wstrzymanie po cichu zamienia się w porzucenie planu.
- Dokupuję w ramach limitu. Dokładasz więcej niż zwykle, ale tylko do górnej granicy ustalonej wcześniej. Pasuje, gdy masz wolne środki poza poduszką i zapas do limitu. Trudność: „tanio” może zrobić się jeszcze taniej, a bez limitu łatwo przesadzić.
Przykład, liczby umowne: ktoś ustalił limit 100 i do tej pory wpłacił 60. Zapas do granicy wynosi 40. Zamiast wrzucić wszystko naraz w dniu, który wygląda na dno, dzieli zapas na cztery części po 10 i dokłada je w czterech ustalonych z góry terminach, co kwartał. Nie zgaduje, kiedy rynek się odwróci. Kiedy dojdzie do 100, kończy, nawet jeśli ceny spadają dalej.
Żadna z tych trzech dróg nie obiecuje wyniku. Każda chroni przed czymś innym: pierwsza przed zgadywaniem, druga przed sięganiem po pieniądze, których nie masz, trzecia przed wydaniem wszystkiego w jednym nerwowym dniu.
Czego w bessie nie robić
Lista zakazów jest ważniejsza od listy działań, bo najdroższe błędy w bessie to zwykle ruchy wykonane w pośpiechu:
- Nie sprzedawaj w panice bez zapisanego warunku. Sprzedaż to osobna decyzja, która ma swoje warunki. Jak je spisać, pokazuje tekst Kiedy sprzedać krypto?.
- Nie łap dna dźwignią. Pożyczone pieniądze i pozycje z dźwignią potrafią zostać zamknięte przy spadku, który zwykłe trzymanie przeczekałoby bez straty całości. Koszty takiego trzymania pokazuje kalkulator dźwigni.
- Nie dokładaj ponad limit. Ani z oszczędności na czarną godzinę, ani na kredyt. Granica ustalona na spokojnie jest mądrzejsza od tej, którą przesuwasz w emocjach.
- Nie kupuj czegoś tylko dlatego, że spadło najmocniej. Duży spadek nie jest powodem do wzrostu. Część monet z każdej bessy już nigdy nie wraca.
- Nie zmieniaj planu w środku spadku. Jeśli chcesz coś poprawić, zapisz pomysł i wróć do niego w dniu przeglądu.
- Nie ufaj obietnicom odzyskania strat. W bessie mnożą się oferty „pewnych” sposobów na odrobienie strat. Zanim komukolwiek zaufasz, zrób test oszustwa.
Jak przetrwać długie miesiące
Bessa męczy nie tylko spadkami, ale też tym, jak często na nie patrzysz. Badania nad niechęcią do strat pokazują, że kto częściej sprawdza wyniki, ten częściej widzi straty, gorzej znosi ryzyko i chętniej się wycofuje. W bessie to działa ze zdwojoną siłą.
Dlatego ustal sobie rzadkie, stałe dni zaglądania, na przykład raz w miesiącu. Wyłącz powiadomienia o cenie. Ogranicz źródła wiadomości do kilku spokojnych. Nie chodzi o to, żeby udawać, że rynku nie ma. Chodzi o to, żeby rynek nie decydował za ciebie codziennie od nowa.
Pytania
Ile trwa bessa krypto?
W trzech ostatnich wielkich bessach bitcoin schodził od szczytu do dna mniej więcej rok, a powrót do poprzedniego rekordu zajmował w sumie od ponad dwóch do ponad trzech lat. To historia kilku przypadków, a nie reguła. Następna bessa może trwać krócej albo dłużej.
Co robić, gdy bitcoin spada?
To, co zapisałeś wcześniej: kontynuować zakupy, wstrzymać je albo dokupić w ramach limitu. Jeśli nie masz zapisanej decyzji, nie podejmuj jej tego samego dnia. Zapisz ją na spokojnie i trzymaj się jej do dnia przeglądu.
Czy w bessie sprzedać wszystko i odkupić niżej?
To próba trafienia dwóch momentów naraz: szczytu przy sprzedaży i dna przy odkupie. Nie da się tego oprzeć na planie. Badania nad sprzedażą w panice pokazują, że wiele osób, które wyszły z rynku w strachu, potem długo zwleka z powrotem.
Czy bessa to dobry czas, żeby zacząć?
Zaczynać warto wtedy, gdy masz poduszkę, żadnych drogich długów i spisany limit, a nie wtedy, gdy wykres wydaje się niski. Jeśli zaczynasz w bessie, zacznij od planu na jej dalszy ciąg, bo nikt nie wie, czy dno już było.
Źródła
- Bitcoin: spadki od szczytu, daty dna i czas powrotu w historycznych bessach (Bitcoin.com Charts)
- Elkind D., Kaminski K., Lo A. W., Siah K. W., Wong C. H., „When Do Investors Freak Out? Machine Learning Predictions of Panic Selling”, The Journal of Financial Data Science (2022)
- Benartzi S., Thaler R. H., „Myopic Loss Aversion and the Equity Premium Puzzle”, The Quarterly Journal of Economics (1995)
- EBA, EIOPA i ESMA: ostrzeżenie dla konsumentów o ryzyku kryptoaktywów (17.03.2022)
Materiał edukacyjny, nie rekomendacja inwestycyjna. Kryptoaktywa są bardzo zmienne i mogą stracić większość albo całość wartości. Decyzje i ich skutki są twoje.
Z rodziny Klubu Zero